poniedziałek, 2 czerwca 2008

Dzień Dziecka czyli dla każdego coś miłego


Dla Kuby wystawa - "Klątwa Faraonów".

Bliskie spotkania ze Sfinksem.

Atrybuty władzy.

Kto by nie chciał posiedzieć na takim tronie?



Maska Tutenhamona - widzicie podobieństwo?


Rydwan bojowy z bojowym chłopakiem ;-)


Mumifikacja na oczach widza.




A na koniec bliskie spotkania z mumią.


Dla Natalii wizyta w ZOO, bo bardzo lubi zwierzaczki.


Co to takie czarne i włochate?


A jak robią baranki? - beeee


Zapatrzona na kolejne dziwne stworzenie.


Kuba patrz kotek!


Misie, misie - tulimy!!


Potrzcie to Marian - kto ogląda "Rezydencję Surykatek" ten wie.


Idziemy do krokodyli.


Albo lepiej już coś zjedzmy.


Tulaski do starszaka.


Na koniec były słonie.

Dzień Dziecka spędzony bardzo miło lecz trochę wyczerpująco.

Brak komentarzy: