Początki były trudne.

Ale szybko się rozkręciłam i zabawa była na całego.

Zabawki dość specyficzne - np. płyta główna ...

... albo mrugająca latarka

A tu wujek Jędek i tato udają, że pracują ;-)

Wujek Rysiu przynajmniej nie udawał i bawił się ze mną.


Ciacho na zagrychę

i pora do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz