Milenki. No i spacerek czas zacząć.

Taka cisza i spokój w tym parku, że ciężko mi było zasnąć. Mama
mi pomogła i w końcu padłam. Milcia się wyspała w domu więc szalała
na spacerku.

Chętnie pozowała do zdjęć - tu jako pirat.

Punktem zwrotnym okazała się rzeczka.



