Za punkt honoru postawiłam sobie napicie się własnoręcznie
z butelki. Szło mi różnie:
kwadratowo.....

..... i podłużnie

ale dopiełam swego.

yes, yes, yes

Ooooo przepraszam, ale to chyba nie jest jedzenie.

Ale to na pewno jest.


Idzie mi świetnie - potrafię już jeść 3 chrupki na raz.